W 2025 r. przeciętny mieszkaniec Polski wytworzył średnio 381,6 kg odpadów komunalnych. To o 4,7 kg więcej niż rok wcześniej. W skali jednej osoby różnica może wydawać się niewielka, ale w skali całego kraju oznacza setki tysięcy ton dodatkowych odpadów, które trzeba odebrać, przewieźć, posortować, przetworzyć i zagospodarować.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 r. zebrano w Polsce 14,3 mln ton odpadów komunalnych. To wzrost o 0,8% w porównaniu z 2024 r. Jednocześnie rośnie masa odpadów zbieranych selektywnie. W 2025 r. odebrano lub zebrano selektywnie ponad 6,3 mln ton odpadów komunalnych, czyli o 6,2% więcej niż rok wcześniej. Spadła natomiast ilość odpadów zmieszanych – z 8,2 mln ton w 2024 r. do niespełna 8 mln ton w 2025 r.

To dobra wiadomość, ale tylko częściowo. Więcej selektywnej zbiórki oznacza, że mieszkańcy coraz częściej rozdzielają odpady na frakcje. Nie zmienia to jednak faktu, że odpadów w systemie nadal przybywa – również w Lesznie i okolicach.

Odpady komunalne w czarnych workach – rosnąca ilość odpadów

Więcej odpadów, większe koszty

Każdy z odpadów trzeba odebrać, zważyć, przewieźć, skierować do odpowiedniego procesu i zagospodarować zgodnie z przepisami. Wymaga to pracy ludzi, paliwa, pojazdów, pojemników, instalacji, miejsca magazynowego i współpracy z recyklerami oraz innymi podmiotami zagospodarowującymi odpady.

Dlatego ilość odpadów ma bezpośrednie znaczenie dla kosztów. Im więcej trafia ich do systemu, tym więcej kosztuje jego obsługa.

Widać to dobrze także w danych Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego. W 2022 r. na jednego mieszkańca KZGRL przypadało średnio 378 kg odpadów rocznie. W 2025 r. było to już 407,1 kg. Oznacza to wzrost o 29,1 kg na osobę, czyli o 7,7% w ciągu zaledwie trzech lat.

W skali jednej osoby to niecałe 30 kg więcej. W skali całego regionu to jednak ogromna masa dodatkowych odpadów, które muszą zostać odebrane, przetransportowane i zagospodarowane. Każdy dodatkowy kilogram oznacza realny koszt.

Ile odpadów wytwarzają Polacy – odpady komunalne w instalacji zagospodarowania odpadów

Selektywna zbiórka rośnie

GUS wskazuje, że w 2025 r. do odzysku skierowano 56,7% zebranych odpadów komunalnych. Recykling objął 17,6% masy odpadów, biologiczne procesy przetwarzania – takie jak kompostowanie lub fermentacja – 14,3%, a przekształcenie termiczne z odzyskiem energii 24,8%.

Jednocześnie 28,2% odpadów komunalnych trafiło do unieszkodliwienia, przede wszystkim przez składowanie.

Te dane pokazują, że sama selektywna zbiórka to dopiero początek. Bardzo ważna jest jakość segregacji. Papier zabrudzony jedzeniem, bioodpady w workach foliowych, szkło wymieszane z ceramiką albo baterie wrzucone do odpadów zmieszanych utrudniają dalsze przetwarzanie i zwiększają koszty.

Im lepiej posegregowane odpady trafiają do systemu, tym większa szansa, że zostaną wykorzystane jako surowiec. Im więcej błędów w segregacji, tym więcej pracy, strat i kosztów.

Symbol recyklingu otoczony różnymi frakcjami odpadów

PSZOK-i też kosztują

W 2025 r. w Polsce działało 2377 punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych. To miejsca bardzo potrzebne, bo pozwalają oddać odpady problemowe, które nie powinny trafiać do zwykłych pojemników: elektroodpady, baterie, świetlówki, odpady wielkogabarytowe, tekstylia, odpady remontowe w określonych limitach czy inne frakcje wymagające osobnego postępowania.

W naszym regionie dostęp do PSZOK-ów jest wyjątkowo dogodny, bo mieszkańcy mają do dyspozycji 19 punktów selektywnej zbiórki. To duże ułatwienie, ale warto pamiętać, że odpady oddawane do PSZOK-ów także są wliczane do całkowitej masy odpadów obsługiwanych w systemie. Trzeba je przyjąć, zważyć, czasowo zmagazynować, przetransportować i przekazać do dalszego zagospodarowania.

Dane porównujące marzec 2025 r. z marcem 2026 r. pokazują, jak szybko rośnie skala tego wyzwania: do PSZOK-ów trafiło o 37% więcej odpadów, a bezpośrednio od mieszkańców odebrano ich o 16% więcej.

To oznacza więcej kursów, większe obciążenie punktów zbiórki, więcej pracy przy sortowaniu i wyższe koszty zagospodarowania. KZGRL wskazuje, że już 1% wzrostu ilości odpadów rocznie może oznaczać ponad 1 mln zł dodatkowych kosztów funkcjonowania systemu.

Nie marnujmy

Warto pamiętać, że najtańszy odpad to ten, który… w ogóle nie powstaje. W praktyce oznacza to proste decyzje: kupowanie tylko tego, czego naprawdę potrzebujemy, wybieranie produktów bez nadmiaru opakowań, naprawianie zamiast wyrzucania, oddawanie sprawnych przedmiotów innym osobom i korzystanie z rzeczy wielokrotnego użytku.

Dotyczy to szczególnie tekstyliów, mebli, sprzętów domowych, zabawek czy wyposażenia domu. Jeśli coś nadal może służyć, warto najpierw poszukać dla tego drugiego życia. Dopiero gdy przedmiot nie nadaje się już do dalszego używania, powinien trafić do odpowiedniego strumienia odpadów.

Odbiór kosza z odpadami w trakcie wywozu śmieci

Co może zrobić mieszkaniec?

Na wiele kosztów systemu mieszkańcy nie mają bezpośredniego wpływu. Nie decydują o cenach paliwa, energii, wynagrodzeń, utrzymania pojazdów czy wymaganiach prawnych. Mają jednak realny wpływ na to, ile odpadów powstaje w ich domach i jakiej jakości są odpady przekazywane do systemu.

Najważniejsze zasady są proste:

  • kupujmy rozsądniej,
  • unikajmy jednorazowych produktów, gdy nie są potrzebne,
  • naprawiajmy i przekazujmy przedmioty,
  • nie wrzucajmy do zmieszanych baterii, elektroodpadów, świetlówek, tekstyliów czy odpadów remontowych,
  • segregujmy odpady zgodnie z zasadami.

Dane GUS pokazują, że w Polsce odpadów komunalnych znów jest więcej. Podobny trend widać także w naszym regionie. To wyzwanie dla całego systemu, ale także przypomnienie, że codzienne decyzje mieszkańców mają znaczenie.

Każdy kilogram mniej to mniej pracy, transportu i kosztów. Każdy dobrze posegregowany odpad to większa szansa na recykling. Każdy przedmiot wykorzystany ponownie to odpad, który nie obciąża systemu.

Źródło danych GUS: „Ochrona środowiska w 2025 r.”. Dane lokalne: Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego.

FAQ

1. Ile odpadów wytworzył przeciętny mieszkaniec Polski w 2025 r.?

Według danych GUS w 2025 r. na jednego mieszkańca Polski przypadało średnio 381,6 kg odpadów komunalnych. To o 4,7 kg więcej niż rok wcześniej. Łącznie w kraju zebrano 14,3 mln ton odpadów komunalnych.

2. Ile odpadów zebrano selektywnie, a ile trafiło do zmieszanych?

W 2025 r. selektywnie odebrano lub zebrano 6,3 mln ton odpadów komunalnych, czyli o 6,2% więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie masa odpadów zmieszanych spadła do 7,95 mln ton, czyli była o 3,1% niższa niż w 2024 r. To pokazuje, że segregujemy więcej, ale cały system nadal obsługuje ogromną masę odpadów.

3. Co dzieje się z odpadami komunalnymi po zebraniu?

W 2025 r. do odzysku skierowano 56,7% odpadów komunalnych. W tej grupie 17,6% trafiło do recyklingu, 14,3% do biologicznego przetwarzania, czyli np. kompostowania lub fermentacji, a 24,8% do przekształcenia termicznego z odzyskiem energii. Nadal jednak 28,2% odpadów trafiło do unieszkodliwienia przez składowanie.