Pojemnik na odpady zmieszane jest potrzebny – ale tylko na to, co naprawdę nie nadaje się do segregacji. Baterie płoną, bioodpady brzydko pachną, a papier, plastik, aluminium i szkło się marnują – tak, to wszystko może się wydarzyć, ale tylko jeżeli wrzucimy je do kosza na odpady zmieszane. Segregacja odpadów to pierwszy krok do tego, żeby stały się one nowym produktem, a nie problemem, za który zapłacimy my wszyscy. Sprawdź, jak to zrobić wspólnie z RCGO reSort.

Dlaczego nie wolno wrzucać odpadów do zmieszanych?
Bo odpady zmieszane tracą wartość surowcową, generują zagrożenia (pożary, skażenia) i znacząco podnoszą koszty całego systemu gospodarki odpadami.

Gdy odpady, które powinny trafić do selektywnej zbiórki, lądują w odpadach zmieszanych, bardzo często dochodzi do zanieczyszczenia surowców. Resztki jedzenia, płyny, chemikalia czy tłuszcze brudzą papier, plastik i inne materiały, które umieszczone w niebieskim czy żółtym worku mogłyby zostać przetworzone o wiele prościej. Zamiast tego stają się odpadem niskiej jakości, trudnym albo wręcz niemożliwym do odzysku.

W efekcie surowiec, który miał wartość, traci ją bezpowrotnie. To pierwszy i najważniejszy powód, dla którego odpady przeznaczone do segregacji nie powinny trafiać do „zmieszanych”.

Dlatego do odpadów zmieszanych NIE powinny trafiać przede wszystkim:

  • papier i karton – bardzo szybko brudzą się i chłoną wilgoć, co dyskwalifikuje ich włókna z procesu recyklingu.
  • plastik i metal – zanieczyszczone bioodpadami wymagają kosztownego mycia, co czyni ich odzysk nieopłacalnym.
  • szkło – w zmieszanych ulega rozdrobnieniu na pył, który jest niemożliwy do wyselekcjonowania i niszczy maszyny w sortowni.
zapłon baterii i płonący kontener na odpady zmieszane

Dlaczego baterii nie wolno wrzucać do odpadów zmieszanych?

Jednym z najpoważniejszych problemów w pojemniku lub pojemniku na odpady zmieszane są baterie i akumulatory. Te niewielkie przedmioty – szczególnie ogniwa litowo-jonowe (Li-Ion), które zasilają nasze telefony czy laptopy – to w warunkach sortowni małe bomby zapalające. Podczas transportu i sortowania odpady są zgniatane, przesiewane i przemieszczane.

Wystarczy jedno niefortunne uderzenie, by uszkodzona mechanicznie bateria doprowadziła do samoistnego zapłonu lub wybuchu.

Baterie i akumulatory to odpady niebezpieczne. Wrzucenie ich do odpadów zmieszanych to prosta droga do pożaru śmieciarki lub całej instalacji przetwarzania odpadów. To nie tylko straty finansowe i ryzyko długotrwałych przestojów, ale realne zagrożenie dla życia pracowników obsługujących system.

Zawieźcie je zatem na PSZOK lub oddajcie w specjalnym punkcie zbiórki (takie często można znaleźć w sklepach). To prosty ruch, który pozwala uniknąć katastrofy.

Dlaczego bioodpady w zmieszanych to problem dla całego systemu?

Bioodpady często kojarzą się z nieprzyjemnym zapachem. Rzeczywiście – wrzucone do odpadów zmieszanych szybko zaczynają gnić, wydzielać intensywne zapachy i zanieczyszczać inne materiały, takie jak tekstylia czy papier. W takiej formie stają się problemem technologicznym i sanitarnym.

Tymczasem w selektywnej zbiórce bioodpady są jednym z najcenniejszych strumieni odpadów. Mogą zostać przetworzone na kompost lub wykorzystane do produkcji energii w biogazowniach. Co najważniejsze – właśnie to robimy w RCGO reSort.

Dzięki biogazowi nasz zakład w Trzebani jest samowystarczalny energetycznie, a z produkowanego przez nas kompostu Agro-Komp Trzebania (ten powstaje z odpadów zielonych przywiezionych przez mieszkańców na PSZOK) mogą skorzystać rolnicy i ogrodnicy.

Warunek jest jeden: muszą być zbierane oddzielnie.

Bioodpady w zmieszanych to zmarnowany potencjał, większe koszty przetwarzania i gorsza jakość pozostałych frakcji. Bioodpady w brązowym pojemniku to realny element gospodarki obiegu zamkniętego.

segregacja bioodpadów w brązowym pojemniku dla dobra ziemi

Szkło i aluminium mogą krążyć w nieskończoność

Szkło i aluminium to surowce cyrkularne.
Oznacza to, że mogą być przetwarzane praktycznie bez końca, bez utraty jakości – pod warunkiem, że nie trafią do odpadów zmieszanych.

W instalacjach przetwarzania zmieszanych odpadów lekkie i drobne elementy, takie jak rozdrobnione puszki aluminiowe czy potłuczone szkło, przelatują przez sita i separatory. Zamiast zostać odzyskane, trafiają do tzw. frakcji podsitowej, gdzie ich dalsze wykorzystanie jest bardzo trudne.

W praktyce oznacza to, że materiał o wysokiej wartości recyklingowej znika z obiegu. Ani szkło, ani aluminium nie mają już szansy na powrót do produkcji.

Jedynym sposobem, by temu zapobiec, jest wrzucanie ich do żółtego lub zielonego worka już na etapie zbiórki.

Butelki plastikowe – da się odzyskać, ale po co utrudniać?

W nowoczesnych instalacjach, takich jak RCGO reSort, możliwe jest odzyskiwanie części tworzyw sztucznych (w tym plastikowych butelek) nawet ze strumienia odpadów zmieszanych. Warto jednak podkreślić jedno: to najdroższa i najbardziej skomplikowana droga.

Dlaczego segregacja u źródła jest tak kluczowa? Porównajmy na przykładzie dwóch scenariuszy.

Butelka PET w odpadach zmieszanych:

  • zanieczyszczona – kontakt z tłuszczem i resztkami jedzenia trwale obniża jakość polimeru
  • kosztowna w odzysku – proces jej wydobycia i intensywnego mycia zużywa ogromne ilości energii i wody
  • niska wartość – powstały z niej recyklat rzadko nadaje się do produkcji opakowań do żywności

Butelka PET w żółtym worku:

  • czysta – gotowa do szybkiego sprasowania i przekazania do recyklerów
  • efektywna ekonomicznie – proces jej przetwarzania jest szybki i tani
  • pełnowartościowy surowiec – może stać się nową butelką (zgodnie z unijną dyrektywą SUP), domykając obieg materiałów

Leki i chemikalia to cisi truciciele środowiska

Przeterminowane leki, środki czystości, farby, rozpuszczalniki czy pestycydy to odpady, które w ogóle nie powinny znaleźć się w strumieniu odpadów zmieszanych. Zawierają substancje niebezpieczne, które mogą przenikać do gleby i wód, a także zakłócać procesy przetwarzania odpadów.

Wrzucenie takich odpadów do zmieszanych oznacza ryzyko skażenia środowiska i zagrożenie dla zdrowia ludzi. Leki i chemikalia powinny trafiać do aptek (tam możemy oddać na przykład przeterminowane tabletki i syropy), punktów zbiórki lub PSZOK-ów, gdzie są bezpiecznie unieszkodliwiane.

To przykład odpadów, które nie tylko nie nadają się do recyklingu, ale mogą zniszczyć wartość innych surowców, jeśli zostaną z nimi zmieszane.

Zasada jest prosta: jeśli coś jest niebezpieczne dla zdrowia – nie wrzucaj tego do odpadów zmieszanych.

Zakład Zagospodarowania Odpadów w Trzebani należący do RCGO

Zmieszane są droższe niż segregowane

Choć może się wydawać, że wrzucenie wszystkiego do jednego pojemnika jest wygodne, w rzeczywistości odpady zmieszane są najdroższą frakcją w systemie gospodarki odpadami komunalnymi. Wymagają skomplikowanego sortowania, generują duże ilości frakcji podsitowej i powodują straty surowców.

Każdy błąd w segregacji to dodatkowe koszty transportu, energii, pracy ludzi i obsługi instalacji. Te koszty nie znikają – finalnie ponoszą je mieszkańcy i samorządy.

Im więcej odpadów trafia do właściwych pojemników, tym tańszy i sprawniejszy staje się cały system.

Ślepa uliczka gospodarki obiegu zamkniętego

Gospodarka obiegu zamkniętego opiera się na jednym prostym założeniu: odpady mają wracać do obiegu jako surowce. Odpady zmieszane stoją w sprzeczności z tą ideą. To strumień, w którym potencjał materiałów jest w dużej mierze tracony.

Segregacja u źródła nie jest więc dodatkiem ani dobrą wolą – to fundament nowoczesnego systemu gospodarowania odpadami. Każdy prawidłowo posegregowany odpad to krok w stronę bezpieczeństwa, oszczędności i realnej ochrony środowiska.

Bo odpady nie znikają. Mogą tylko zmienić swoją wartość – na lepszą albo na gorszą.

Segregacja odpadów w regionie Leszna

Zasady segregacji odpadów, o których mowa w artykule, obowiązują mieszkańców obsługiwanych przez RCGO reSort, w tym Leszna oraz gmin: Bojanowo, Gostyń, Jutrosin, Krobia, Krzemieniewo, Krzywiń, Lipno, Miejska Górka, Osieczna, Pakosław, Pępowo, Pogorzela, Poniec, Rawicz, Rydzyna, Śmigiel, Święciechowa i Wijewo.